Autor: Kemike
Betowała: Teraźniejsza
Przeczytałeś? Skomentuj!
Przeczytałeś? Skomentuj!
~
Wszystkich, którzy nie trawią parodii/dużej ilości emotikon/mojego stylu pisania, bądź nie wiedzą co to jest Naruto i nie chcą wiedzieć, proszę o opuszczenie strony. Nie chcę nieprzyjemności. I domyślcie się legendy. Pierwsze 1-3 litery to początek imienia.
UWAGA: Występują wulgaryzmy (pewnie kilka wyrazów), sceny przemocy.
***
Szłam sobie z Hidanem za łapkę (bo za rączkę tego nazwać nie można >_<)
Po obiedzie przechadzaliśmy się po lesie. Właśnie mieliśmy taką taką zajewyczepistą rozmowę:
Mi: Hidan!
H: Co?
Mi: Oł maj gad!
H: Gdzie ty gada widzisz?!
Mi:Tak się mówi , pedale!
H: Gdzie ten pedał?! Zaraz mu wyjeb** w łęb!
Mi: Tu<wskazuje na jego łeb palcem brudnym od wody(xD)>
H:<jeb się po głowie>
Mi: <gleba>
H: O_o
Mi:<wstaje> Idziemy do morza?
H: Tu jest tylko rzeka -_-'
Mi: Tak powiedziałam! <zmieszała się>
M,H:<przedzierają się przez krzaki>
H: O_________________________________O
Mi:O co kaman Hiduś?
H: O_________________________________________O
Mi: Co?!
H: P-p-pa-pają-k!
Mi: Gdzie?!
H: Tu!<wskazuje na moją głowę>
Mi: HIDAN!!!
H: N-no c-co?
Mi: To moje włosy!
H: Nie wiedziałem!
Mi: >o<'''
Poszliśmy się kąpać. Z racji tego , że nie mieliśmy kąpielówek <i innych xd> musieliśmy iść mokrzy do domu.
Pod domem:
Mama: Czemuście są mokrzy? Mirika!
Mi: Tak?
Mama: Masz pająka na głowie!
Mi:Gdzie ?!
H,M: Tu!
Mi: to moje włosy ! >___< Wiem po kim Hidan to ma >.<!
T: Mnie w to nie mieszaj! <włazi do pokoju>
Mi: Z kim ja żyję?!
H,T,M: Z nami!
Mi: Widzę!
H:Czemu się złościsz? @.@
Mi:<spierdala do pokoju>
H:<zboczony uśmieszek>
Mi:<myje sie i idzie spać>
H:<wchodzi na palcach>
Mi:<przez sen> Czego?!
H:<zboczony uśmiech>
Mi:<odwraca się> O nie!
H:Taaak!<wyciąga zza pleców...Kopciuszka>
Mi: Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!!! T_________T
H:<czyta>
Mi:<zasypia>
______~~~~~______~~~~~_____
Mirika:<siedzi na kanapie i czyta Śnieżkę>
Hidan:<wpada do pokoju> Widziałaś może Kopciuszka?
Mirika: Gdzie?!
Hidan: No tu!
Mirika: Kopciuszek tu był?!
Hidan: O książkę mi chodzi! Baka*!
Mirika: Ja? Chyba ty!< dziubie go paznokciem w płaszcz Akatsuki ,przypadkiem przedziurawia>
Hidan:<wychodzi i drze się na cały głos> LIDERZE!
Lider:<z gabinetu> Czego k****?!
Hidan: Mirika mnie dziubie
Lider: Czym? Jak?
Hidan: Palcem.
Lider: Odwal się od niej i już! <zamyka drzwi od gabinetu>
Mirika:<zboczone myśli><otrzęsła sie> Suuuuper rozmowa Hidan.
Hidan: Huh?<look na Mirikę>
Mirika: Wypier papier!
Hidan: Czemu? T_T
Mirika: Bo tak!
Hidan:<idzie do Lidera>
Mirika: Jeszcze się nie nauczył....5..4..3..2..1..0
Hidan:<wypada na ścianę i ją dziurawi, następnie tak 7 ścian O_o>
Mirika: Hidziu! Nowy rekord!
Lider:<wychodzi> DEIDARA!
Deidara:Czego k****?!
Lider:CO?!
Deidara: Z-znaczy t-tak?
Lider: Naprawścianęniesłyszęspreciwupapa! <wchodzi do gabinetu>
Hidan: O______o Boję się go.
Mirika:O_O Ja też
Deidara: O________________________________________I\ <nic nie mówi>
All,Aka: +_______________________
Mirika,Hidan: A oni tu skąd?!
_____~~~~~_____~~~~~_____
Deidara,Itachi: <biegają po kuchni>
Mirika,Hidan: Co robicie?
Deidara: Obiad =.=
Itachi: Nie widać?
Hidan: Nie ^^
Mirika: A ja widzę!
Hidan: Jak?
Mirika: Po polsku *_*
Deidara: Ekhem!
Itachi: Czego blondynko?
Deidara: -_- Jesteśmy w Akatsuki
Hidan: To po Akatsukowemu xD
Mirika: A tak do tematu... Jaka zupa?
Deidara: Szczawiowa!
Hidan: Czyli ktoś do niej szczał? *___*
Mirika,Itachi,Deidara: O________o
Mirika: Zupa szczawiowa?! Nie będę tego jeść!
Itachi: Będziesz!
Mirika: Nie!
Itachi: Tak!
Mirika: Nie!
Itachi: Tak!
Mirika: Tak!
Itachi: Nie! .. Uch!
Mirika: Wygrałam! Wiwat konstytucjo! Eeee, nie to zdanie...
Deidara: Więc nie jesz?
Mirika: Jem!
Deidara: Na serio?!
Mirika: Nie! ^^
Hidan: Oho! Mam misje! Idę!Pa Mirika! Kakuzu mnie zabijee...
Mirika: Przecież ciebie się nie da zabić, jełopie!
Kakuzu: K****! Hidan! Czekam na Ciebie od 20 min. przy siedzibie.. Ooo co tak ładnie pachnie?
Itachi: Zupa! ^o^
Hidan,Kakuzu: To ty się uśmiechasz?
Itachi: Oho...
Mirika: A temu co?
Deidara: Popuścił....
Mirika: Słoooodko ^^
_____~~~~~_____~~~~~_____
M:<gotuje zupkę>
W:<wchodzą>
I: Co na kolację?
P: To obiiat Itach jest.
M: Pain! To ty umiesz w słowie ,,obiad,, zrobić tyle błędów?
P: Kłamiesz!
M: Co? Pogubiłam się xDD
H:<nalewa zupkę konewką>
Ko: Hidan! Co ty robisz?!
H: Nalewam zupkę *___*
Ko: Ale czemu konewką Zetsu?
Z: Moja konewka! Juśiu już lecę! <wstaje i się wywala>
Ka: Co to jest to to żółte?
T: Tobi's mocz!
W(oprócz Zetsu): Aha xD
I: Ja pójdę po ścierkę :D <przez przypadek wytrąca najaranemu Hidankowi zupę>
Ups!
H: Stefanio! <kładzie sie obok zupy> Nie umieraj! Umarła! T-T
M: Uczcijmy jej zgon 1 minutką ciszy...<mijają 2 sekundy> Koniec ciszy.
W: <powracają do swoich zajęć>
H: <fuck>
_____~~~~~_____~~~~~_____
Mi:<wchodzi do kuchni>
H:<kroi masełko>
Mi: Hidek? Masła sie nie kroi =.=''
H: W-wiem... <udaje>
Ze, Z:<wchodzą przez ścianę> *____________________________*
P,T,D,Ka,Ki,Ko:<wchodzą i siadają na fotelu>
M: H-hidan...
H: Co?
M: T-t-o Pokemon!
H: Co...Łaaaaaaaa!<ucieka , ślizga się na moczu Tobiego i wypada przez okno>AAaaAA!
W: <strach> Łaaaaaaaa!
Sasori wlazł na żyrandol którego nie mamy, Kakuzu wlazł na kompa i szukał pułapki na pokemony ()_(), Konan poszła z Leaderem do .... biura (xDD) , Tobi wyszedł na pole i zgwałcił psa <>.<>Kisame ukrył się w kiblu, Itachi był u kosmetyczki xDD, Deidara przerobił się na Barbie *_________*
Mi: Łaaaaaaaaa!<rzuca się na pokemona i zaciąga do łóżka..>
(Nie do takiego łóżka moje zbole!)Do takiego do tort-ur. xDD . W pokoju tortu <xD>
Mi: Pein!
P: What?
Mi: Nie popisuj się angolem! I tak tylko 1 słowo umiesz!
P:>.< Do rzeczy...
Mi: Look na dziada w krzesełku... Wiesz co masz robić..
P:..Doktor Pein wykastruje pacjenta *___*
Aka:<wchodzą po kastracji xD> O lol...
P: Do swoich pokoi!
Aka:<wychodzą>
Mi: A ja?
P: Zostań pobawimy się *Q*...
CENZURA XDD
***U Zetsu i Tobiasza
Z:Tobi? Pójdziemy do lasu?
T:A po jakiego grzyba?!
***U Itachiego i Kisame
I: Pamiętam jak Saske dostał swoje 1 świadectwo...
Ki: Opowiedz mi...Zaczęło się tak...
Tata Sasuke ogląda świadectwo synka...
Do apteki wpada blady,rozdygotany Sasuke:
Sasu: Czy ma pani jakieś środki przeciwbólowe?
Baba: A co cię boli chłopcze?
Sasu: Jeszcze nic... Ale tata właśnie ogląda moje świadectwo.
I: Wzruszyłem się ;'
Ki:Ita? Skąd wiesz co się działo w aptece?
I: Myślisz że kto był tą babą?
***DeiDei z psem na spacerku:
<skąd on ma psa O__o>
D: <dzwoni da Zbysia (xDD)>Słuchaj Zbysiu, mój pies umie czytać.
Zb: Wiem, mój mi o tym powiedział....
D: Ou...
***Koniec CEZNURY
Mi: Pain?
P: Hm?
Mi: Fajnie się z Tobą bawiło tymi klockami lego ^^
P: Mówiłem że się pobawimy ^^
Mi:<looka na zegarek> O kur**! 23.23
P: <ogłasza na korytarzu ciszę nocną> SHUT UPPING PEOPLE!
Mi: Ide spać... Cze...
P: Bye ...
Mi,P:<wchodzą do swoich pokoi>
Po chwili nie było słychać żadnych szmerów. Wiecie dlaczego?Aka wymknęło się do pubu!
_____~~~~~_____~~~~~_____
W toalecie
M:<siedzi z głową w kiblu>
H:<wchodzi do toiletu> O lol.... Ekhem ... Pewnie nie wiecie co się tu zdarzyło...
Wy:<kręcą łebkami z kapusty> >.< Ej!
M:<wyłazi z kibla> A więc powiem jak się to zaczęło...
***
Przyjechała do nas siostrzenica Paina. Co to było za wkurzające dziecko ><
Su<zi>:Wujku cio to jeśt?
P:To jest nasz salon.
Su: NAŚ?
Niekumata... Jasne że nasz!
P:<kręci głową><idzie>
Aka:<włażą>
Su: PAIN-SAMA! ŹBOLE Z PIEJDAŁÓWKI* PSZYRZLI!
[*PIERDAŁÓWKA tzw. Pardałówka . Jest to dzielnica w Zakopanem.]
P:<wchodzi> >< To jest Akatsuki >.<
Su: A cio....
H: Hej mała pójdziemy gdzieś ? Najlepiej do łóżka...<gada do siebie>
Su: Debilkuu...
H: Taaak..?
Su: JA mam 11 lat!
H: Q_Q
P:Ale wygl.! Muahahaha!
H: >,< Morda się śmieje gdy piwo się leje!
P: Gdzie?! <biegnie do kuchni w poszukiwaniu piwa>
Aka: O_______________________________________________________o
Su: Wujcio poszedł! Robimy impre!!!!!!!!
Aka(bez Paina): JUHU!!!! YEAH!!!!
I zaczęła się impra. Leader {xDD} wrócił z piwem C: wszyscy chlali i wszyscy wylądowali
gdzieś po pokojach... A ja, Mirika, Do kibla ><
***
W toalecie
M:<siedzi z głową w kiblu>
H:<wchodzi do toiletu> O lol.... Ekhem ... Pewnie nie wiecie co się tu zdarzyło...
Wy:<kręcą łebkami z kapusty> >.< Ej!
H:Ej ! To już było! Koniec tekstów!
W:<idą>
Facet co pokazuje napisy do czytania:<idzie do kibla i sra że słychać go w Warszawie
_____~~~~~_____~~~~~_____
Notę daję ja ;D Czyli Deidara ><
Mi: Spadaj z mego zakiFFanego krzesła , DeiGeju!
D:><
Mi:Nota dedykowana wszystkim czytającym ;D Nawet jeśli nie ma komów ^^
<pisze Miri>*** <piszę na żywca x3>
Ołkej ^^ Sprzątnęłam kibel , WC i tak dla odmiany kibel. ;D
Teraz zdać raport u Leadera z tej właśnie misji ><
Idę sobie spokojnie a tu zza rogu wybiega nasz Tobiasz ><
T:<wywala ją>
Mi:<potyka się o ryż na ziemi> A to z ką.... łoooooooooooooołoooooooołooooooooo! <zderza się z Hidanem który miał kosę w nosie [tak koSę] > Tfu! <potyka się o nogę Jahinisty O____O>
H:<wywala się o zdjęcie z dzieciństwa > Nosz..... kuźde [xD]<biegnie dalej>
S:<look zza drzwi> <przez przypadek wali mnie w łeb{ no drzwiaimi wali ><] DUP! [O______________O No nie aż tak O________________o] dup![ Tera lepiej ^^] DUP DUP DUP DUP! [ płyta się zacieła? O_________________<????>
*obrót akcji>
Mi:<wstaje, kładzie Sasoriego na ziemi i wali trzwiami w jego łeb>
S: Wiesz że mnie to nie, boli, prawda? Jestem z drewna, un!
Mi: Uaaaa!! Dei Gej przebrał się za Saska! Łaaaaaaaaaaaaaaaaaa! <goni po korytażu jak deblilka>.....<Wbiega do Lidera> Leaderze! <dostaje dzbankiem z wodą w łeb>[taktycznie przy rzucie woda się wylała ale to szczegół> Nie całuj się z Konan tylko chodź! <obrywa 1 3 tomową Encyklopedią> [Jak encyklopedia podzielona na 3 tomy może być 1 do tego w całości?!-pyt.aut.]
L: Czy ty masz mnie za debila?! <pulsuje mu żyłka na czole>
Mi: Takowo tak ;} No chodź! <obrywa Konan która swoim tyłkiem może powalić słonia>
Ko: Ej ><!
Mi: <ciągnie Paina na korytarz>
Wygląda to tak:
Kisame-serfuje po ryżu na desce do prasowania Konan ;
Sasori-leży koło drzwi, jest nie przytomny
Deidara-robi Sasoriemu technikę usta-usta O____________________o[bez komentarza]
Tobi-siedzi na Itachim który od niedawna służy w Akatsuki jako pralka [wytłumaczę w nast. rozdziale]
Zetsu-Podrywa roślinę, różę którą Konan zasadziła w desce podłogowej
Itachi-Je wykładzinę >< [Mojaaaaa! TToTT]
P:Kisame zostaw ten ryż! <rąbie 1 butem>
Ko:<wylewa na Sasora i Deidarę wodę>
P:<wali 2 i 3 butem>[3? O_______________o]
Mi: Wyrzucę śmieci . <wyrzuca Tobiego przez okno, Itacha wsadza do kibla> Wymyj się porządnie!
I:Łasico no jutsu!< zmienia się w łasicę i tym sposobem mieści się w kiblu>
Ki: Mirika O_________________o
Mi: Co?
Ki: Dlaczego kąpiesz Itacha w kiblu?
Mi: Bo...
I:<krzyczy z kibla> Mirika włącz spłukiwaczkę!
Mi:.. Czemu?
I: Bo chcę umyć włosy! A tu się nie zegnę ><
Mi: Aaachaa.... O_________() <naciska na spłukiwaczke>
Kibel:<wylewa się z niego woda>
H:<biegnie i ślizga się na wodzie> łłłłłłllllllllołłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłll! <robi obrót 760* stopni wokół siebie> AAAAAA!< wypada przez okno>
P: Co z nim zrobimy? <look na Hidana przez okno>
Mi: Chciałam wyrzucić śmieci... Same wypadły przez okno ^^
P:^^
Ko: Painuś :* Chodź ! <ciągnie Lidera za rękę>
P:<robi minę zw. ,,Ale suuuper ^^,,>
Mi: Jak dzieci >< <idzie> Ooooh! Kucyk Pony! <potajemnie idzie sie nim bawić do swojego pokoju pt. ,,Kucykolandia,,
Mi: Wyrzucę śmieci . <wyrzuca Tobiego przez okno, Itacha wsadza do kibla> Wymyj się porządnie!
I:Łasico no jutsu!< zmienia się w łasicę i tym sposobem mieści się w kiblu>
Ki: Mirika O_________________o
Mi: Co?
Ki: Dlaczego kąpiesz Itacha w kiblu?
Mi: Bo...
I:<krzyczy z kibla> Mirika włącz spłukiwaczkę!
Mi:.. Czemu?
I: Bo chcę umyć włosy! A tu się nie zegnę ><
Mi: Aaachaa.... O_________() <naciska na spłukiwaczke>
Kibel:<wylewa się z niego woda>
H:<biegnie i ślizga się na wodzie> łłłłłłllllllllołłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłll! <robi obrót 760* stopni wokół siebie> AAAAAA!< wypada przez okno>
P: Co z nim zrobimy? <look na Hidana przez okno>
Mi: Chciałam wyrzucić śmieci... Same wypadły przez okno ^^
P:^^
Ko: Painuś :* Chodź ! <ciągnie Lidera za rękę>
P:<robi minę zw. ,,Ale suuuper ^^,,>
Mi: Jak dzieci >< <idzie> Ooooh! Kucyk Pony! <potajemnie idzie sie nim bawić do swojego pokoju pt. ,,Kucykolandia,,
_____~~~~~_____~~~~~_____
*** pisze Mirika *Q* ***
Idę sobie spokojnie do kuchni gdy nagle...
Nic się nie dzieje >< Kompletnie nic. Czyżby mnie opuścili ToT?!
Mi:<bieg do kuchni> ... <rąbie w drzwi do kuchni> Ach tak. Najpierw trza je otworzyć ^.^'''
Pcham pcham a te nie drgnęły O_O Pcham dalej , pcham dalej a tu nic >< Ooo nowa tabliczka !
Mi<czyta> Cią.. g-g..nąć? Ciągnąć?! <dalej pcha się na drzwi i nie może otworzyć>
H: Miri?
Mi:<podskakuje ze strachu> C-co ? A to ty Hidan ^^''
H: Co ty robisz?
Mi:Te drzwi się zacięły *x*! Pcham je a one nic!
H: Je się ciągnie!
Mi: J-ja wiedziałam...! Tylko ... ten.. teges.. o! Żartowałam ^^ """<wchodzi>
H: <wchodzi za nią i obrywa drzwiami>
Mi: A Hidan! Fajne te drzwi ^^ < wchodzi>
H: <ze złamanym nosem idzie do siebie> Au,...au!
W kuchni *_*
Mi:<rzut w Sasora nożem>
S:<unik> Ej ! Co to ma być ?! < rzuca widelcem>
Mi,S:<rzucają się różnymi rzeczami>
D:<dołącza do bitwy>
Mi,S:<rzut ziemniakiem w Dei'a>
P:<wchodzi>
D:<unika ziemniaków>
P:<dostaje między... oczy> AAAAA! < leci na ziemię>
Aka<pozostali>: <włażą>
Mi:[Ale mi się oberwie!]
Ka: Co tu się stało?
Ki: Rąbneli Lidera ziemniakiem!
Ka: Skąd wiesz?
Ki: Widzę na oczy!
Aka: D.d
S:To ten ziemniak był gotowany?!
D:Widać tak ^^ , un!
S:<wnerw. Podchodzi do DeiGeja, rzuca na ziemię, kopie między ... pośladki [xD]> Pff!
< wychodzi>...
Ko:A temu co ?
Mi:Ma konflikt z gotowanymi ziemniakami!
Ko: Od kąd?
Mi:Od...
P:<przytomny , wstaje> Co to miało być?!
Mi:Iie wiem ><. Leaderku! Kiedy miałeś pierwszą dziewczynę ?
L:Skąd to pytanie?
Mi:A tak mi się nasunęło ^^!
L:Muszę odp.?!
H:Tak!
P:><
______~~~~~______~~~~~_____
Mi:Tak!
P:>< Miałem!
Ko: Że co?!
P:AaAAAAaAAA!!< wybiega z siedziby>
Ko:Za nim!
Aka:<bieg>
L:<na płot>
H:Ej mam coś fajnego ! To pasuje do tej sytuacji!
Ki:Dawaj!
H:Wlazł kotek na płotek [Pain wlazł xD] , uderzył go młotek, [oberwał od Konan xD], siekierka dobiła i kotka zabiła!
Z:Nie pasuje z siekierką! Wiem ! < idzie do garażu> Muahuahuahua! Jea! [xD]<bieg na lidera>
L:AAAAAAAAAAA! Jeszcze większe AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!
Mi: Rzut na Lidera! AAAAAA! < o płot rozdziera jej się bluzka> O kur**! [to znaczy kurde xD]
Aka : O____________________________________________________O
Mi: xD
S:<za nią>
P:<w bagnie> O_O <krew z nosa>
D:Liderze ! Tyś powinien się już dawno wykrwawić , un!
S: Przecież to nie bagno! To nasz stary basen ! Wywaliliśmy go bo były tu krokodyle!
Aka: O_____________________________________________________________________O
Mi:Coś mnie maca ><
P:Coś mnie ciągnie za nogę!
Mi,P,S: AA!AAAA!!!!AAAAAAAAAAAAAAAAAAA!A!A!SAA!AA!A!A<wyskakują z basenu>
D,H:Haja! xDD
Mi:O____________________O
D:Co?
Mi:Leeeeeeeeeeeeeeeeeeeaaaaaaddddddddddeeeeeeeer!
L:Siedzę koło Ciebie ><
S:JA też ><
Mi:Dei nie mówi ,,un,,!!
Aka:O_________________O
L,S,Mi:<]> O_________________________o
D:No co? Człowiek się od-uzależnia!
Aka:
D:Are you fucking kidding me? Un!
Aka:
D:^^
_____~~~~~_____~~~~~_____
Przeczytałeś? Skomentuj!
Przeczytałeś? Skomentuj!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dawaj, dawaj! To nic nie kosztuje! ~Teraźniejsza :)